Nasz Patron

Wybór Patrona

Z chwilą powstania Gdyńskiego Liceum Katolickiego rozpoczęły się prace związane z wyborem Patrona Szkoły, którym na prośbę i życzenie całej społeczności szkolnej miał zostać Jan Paweł II. Intensyfikacja tych prac nastąpiła w roku szkolnym 1997/1998. Działo się to poprzez: – ogłoszenie w roku szkolnym 1997/98 I Wojewódzkiego Konkursu o życiu i twórczości Jana Pawła II. W roku następnym przeprowadzono II edycję konkursu – pracę nauczycieli i uczniów Szkoły poświęconą wcielaniu w życie nauki Ojca Świętego, szczególnie zaś XIII encykliki “Fides et ratio” (“Wiara i rozum”), które to słowa są umieszczone na bramie i sztandarze Szkoły i stanowią podstawę wszystkich działań wychowawczo – pedagogicznych. Według nauczycieli, uczniów i całej Dyrekcji Szkoły, Jan Paweł II miał decydujący wpływ na życie świata pod koniec XX wieku. Niestrudzenie przemierzający wszystkie kontynenty głosił orędzie wiary, nadziei i miłości. Wszędzie gdziekolwiek się pojawiał miał wspaniały kontakt z młodzieżą. Dla uczniów i całej społeczności szkolnej stał się niedoścignionym wzorem do naśladowania. W swojej encyklice “Fides et ratio” (“Wiara i rozum”) przypomina wszystkim mieszkańcom ziemi o potrzebie harmonii między wiarą a rozumem, duszą i ciałem, między tym, co racjonalne, a tym co duchowe i niewidzialne. Papież poucza: “Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Takiej właśnie prawdy pragną poszukiwać uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Katolickich. Cała kadra pedagogiczna stara się wyciągać z listów i homilii Ojca Świętego, kierowanych zarówno do nauczycieli, dzieci i młodzieży słów, które mogłyby być pomocne w ich pracy pedagogicznej. Nauczyciele, którzy chcą osiągnąć sukcesy wychowawcze, powinni respektować jego wezwanie: “W wychowaniu chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał; aby więc poprzez wszystko, co ma, co posiada, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem, to znaczy, ażeby również umiał bardziej być nie tylko z drugimi, ale i dla drugich”. Uwieńczeniem pracy wychowawczej związanej z osobowością Ojca Świętego było nadanie Szkole imienia Jana Pawła II w dniu 15 listopada 1999 roku. Prace związane z nadaniem imienia placówce objęły i nadal obejmują szereg inicjatyw związanych z postacią Patrona. W pierwszym etapie wzbogacono bibliotekę szkolną o utwory jego autorstwa, a także dzieła filmowe i książki przedstawiające jego sylwetkę. Najciekawsze książki prezentowano na wystawie szkolnej, organizowano również wieczorki, na których recytowano poezję Jana Pawła II. Uczniowie wspólnie ze swoimi wychowawcami wykonali szereg gazetek poświęconych jego życiu i twórczości. Każda praca pokazywała jeden temat, ale ujęty w różnorodny sposób. Prace objęły również coroczny konkurs ogólnodiecezjalny o życiu i dziele Ojca Świętego, cykl lekcji poświęconych Patronowi Szkoły obejmujący zajęcia z historii, języka polskiego, religii, retoryki i edukacji kulturalnej, stworzenie internetowej strony o Papieżu, przygotowanie programu literacko – poetyckiego oraz ustanowienie 16 października Świętem Szkoły – Dniem Patrona. Wychowanie i praca w Gdyńskim Liceum Katolickim są zawsze rozumiane w poszanowaniu podstawowych wartości chrześcijańskich, jakimi żyje i jakie głosi Ojciec Święty. Uroczystości rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego nie mogą odbyć się bez przypomnienia celu życia i działalności Patrona. Kontynuacją pracy wychowawczej związanej z osobą Ojca Świętego stała się pielgrzymka do Rzymu zorganizowana dla uczniów i nauczycieli Liceum w październiku 2000 roku. Jej celem było spotkanie z Janem Pawłem II, a także bliższe poznanie miejsca, w którym żyje, tworzy i działa Papież.

Narodziny i dzieciństwo

Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach, jako młodszy syn Karola (1878-1941, urzędnik administracji wojskowej w randze porucznika) i Emilii z domu Kaczorowskiej (1884-1929, zajmowała się dziećmi i domem). W dniu, kiedy Emilia zaczęła rodzić, marszałek Józef Piłsudski wracał triumfalnie do Warszawy po największym militarnym zwycięstwie wojsk polskich nad Armią Czerwoną – zdobyciu Kijowa. Tysiące ludzi wyszło na ulice, by przywitać wodza. Miało minąć 59 lat, zanim Polska znowu przeżyła podobnie radosną chwilę: gdy przychodzące tego dnia na świat w Wadowicach dziecko również powróciło triumfalnie do Warszawy. Wadowice były miastem powiatowym, ale niewielkim, prowincjonalnym, utrzymującym się z administrowania okolicznymi osadami i wioskami, z targów i jarmarków, z rzemiosła, z niewielkiego przemysłu – cegielni, fabryki zapałek, oficyny drukarskiej Foltyna. O przeszłości grodu, sięgającej XIV stulecia, przypominały zachowanie do dziś: kościół z XV – wiecznym prezbiterium, klasycystyczny dwór zwany Mikołajem, XIX – wieczne kamieniczki w Rynku i przy wychodzących zeń ulicach. Przy tym rynku stał budynek czteroletniej szkoły powszechnej. Było też w mieście ośmioletnie gimnazjum imienia Marcina Wadowity, sławnego księdza żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku, rektora i wieloletniego profesora teologii na Akademii Krakowskiej. Chrzest święty przyjął 20 czerwca 1920. Chłopiec otrzymał po ojcu imię Karol, ale matka mówiła na niego “Lolek”. Najpierw poznawał otoczenie tak, jak każde dziecko, przytulony do matki, która Go wydała na świat. Szeroko otwarte oczy maleństwa badały jej twarz, następnie sylwetkę ojca, wygląd i rozstawienie przedmiotów w mieszkaniu przy ul. Kościelnej w Wadowicach. Miesiące mijały bardzo szybko. Mały Karol zaczął wędrować, na początek po pokoju, później mieszkaniu i w końcu … Wędrowanie młody Karol miał chyba we krwi. Być może tę skłonność odziedziczył po pradziadku Franciszku Wojtyle i dziadku Macieju. Otóż zarówno pradziadek, jak i dziadek byli stałymi przewodnikami kompanii pielgrzymów idących do Kalwarii Zebrzydowskiej. Przyszły Papież – Polak znał i lubi to miejsce. Wędrował tu po śmierci matki, jako biskup i arcybiskup i przed wyjazdem na konklawe, na której został wybrany Papieżem.

Lata młodzieńcze

W dniu 13 kwietnia 1929 roku umiera matka Karola. Miał on wtedy 8 lat. “Moje lata dziecięce i chłopięce zostały naznaczone utratą osób najbliższych. Naprzód matki, która nie doczekała się dnia mojej pierwszej Komunii Świętej. Ona chciała mieć synów: lekarza i księdza; mój brat był lekarzem, a ja mimo wszystko zostałem księdzem. Siostry, która urodziła się na kilka lat przed moim przyjściem na świat nie znałem, zmarła bowiem wkrótce po urodzeniu.” Swoją matkę znał wyłącznie jako osobę chorą. To na pewno ona nauczyła go modlić się. Wtedy wychowaniem synów zajął się ojciec. Następne nieszczęście w życiu przyszłego papieża wydarzyło się 5 grudnia 1932 roku. Wówczas to umiera uwielbiany przez Karola brat Edmund, nazywany przez wszystkich “Mundek”. Pracując w szpitalu jako lekarz zaraził się szkarlatyną. “Mój brat, Edmund, zmarł u progu samodzielności zawodowej, zaraziwszy się jako młody lekarz ostrym wypadkiem szkarlatyny, co wówczas (1932 rok) przy nieznajomości antybiotyków było zakażeniem śmiertelnym. Są to wydarzenia, które na głęboko wyryły się w mojej pamięci – śmierć brata chyba nawet głębiej niż matki, zarówno na szczególne okoliczności, rzec można tragiczne, jak też i z uwagi na moją większą już wówczas dojrzałość. Liczyłem w chwili jego śmierci dwanaście lat”. W maju 1938 roku arcybiskup krakowski Adam Sapieha przybył do Wadowic, by udzielić uczniom sakramentu bierzmowania. Karol, któremu przypadł zaszczyt powitania, wygłosił piękną mowę. Na pytanie arcybiskupa, co będzie robił, odpowiedział, że będzie studiował filologię polską. -Jaka szkoda – westchnął arcybiskup. Latem 1938 roku Karol wraz z ojcem przeprowadzili się do Krakowa. W tym samym roku zaczął studiować filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. 7 czerwca 1939 roku Karol zadebiutował jako aktor w sztuce Mariana Niżyńskiego “Kawaler księżycowy”.

II wojna światowa

Podczas II wojny światowej pracował fizycznie w kamieniołomach w Krakowie przez 8 godzin dziennie, pod gołym niebem, gdzie temperatura spadała od 22 stopni poniżej zera. 18 lutego 1941 było bardzo zimno. Wracając z kamieniołomów do domu, Karol zrobił zakupy. Zajrzał do pokoju ojca. Wybiegł. Płakał. Ojciec nie żył. Wiele lat później powiedział: “Kiedy skończyłem 20 lat, utraciłem już wszystkich, których kochałem”. Cierpienie sprawiło, że umocnił się w wierze. Jesienią 1942 roku podjął decyzję: będzie księdzem. W czasie okupacji hitlerowcy zakazali kształcenia seminarzystów. Arcybiskup Sapieha, metropolita krakowski, założył więc tajne seminarium, aby zapewnić Kościołowi napływ kandydatów do stanu kapłańskiego. Karol Wojtyła wstąpił do tego seminarium w październiku 1942 roku. 1 listopada 1946 Karol Wojtyła otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Adama Sapiehy. Nazajutrz w krypcie św. Leonarda na Wawelu odprawił swoją pierwszą mszę świętą.

Służba Bogu

15 listopada 1946 roku wraz z młodszym o dwa lata ks. Stanisławem Starowieyskim rozpoczyna studia na Papieskim Uniwersytecie Dominikańskim w Rzymie. Dwa lata później, w czerwcu 1948 roku obronił pracę doktorską w Rzymie, a w grudniu 1948 roku na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. 8 lipca 1948 roku Karol Wojtyła zostaje wikarym parafii w Niegowici, wsi oddalonej o 47 km od Krakowa. Przez siedem miesięcy ksiądz Wojtyła poznał smak pracy duszpasterza – spowiadał, udzielał chrztów i ślubów, odprawiał msze i pogrzeby, odwiedzał chorych i otaczał opieką swoich wiejskich parafian. 17 marca 1949 zostaje przeniesiony do uniwersyteckiej parafii św. Floriana w Krakowie. Karol Wojtyła zaczął jeździć w góry i nad jeziora ze studentami i studentkami. Byli oni do niego bardzo przywiązani. W 1954 roku zaczął wykładać etykę i filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Na uniwersytecie dołączył do niewielkiego kręgu profesorów, którzy spotykali się potajemnie, aby rozmawiać o trudnym położeniu Kościoła. Klimat polityczny stawał się coraz bardziej ponury. Zdarzały się aresztowania księży. 4 lipca 1958 roku ksiądz Wojtyła został pilnie wezwany do warszawskiej rezydencji prymasa. Swoją kościstą dłonią kardynał Wyszyński podniósł z biurka list od Ojca Świętego: “Mianuję księdza Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym Krakowa”. 28 września 1958 w katedrze na Wawelu został wyświęcony na biskupa. Niecałe cztery miesiące później, wybrany 9 października 1958 roku nowy papież, Jan XXIII zwołał wielkie spotkanie hierarchów Kościoła. Zgromadzenie przywódców Kościoła, które odbyło się między październikiem 1962 roku a grudniem 1965 roku, słusznie postrzegano jako radykalne zerwanie z przeszłością. Sobór Watykański II to była rewolucja. Karol Wojtyła czynnie uczestniczył w pracach Soboru. Po nim stał się ceniony za swoją wiedzę, umiejętność słuchania, a także śmiałość i antykomunizm. 13 stycznia 1964 roku bullą papieską Karol Wojtyła został nominowany arcybiskupem, metropolitą krakowskim. W roku 1967 Paweł VI mianował go kardynałem. Od tej pory przyjazne stosunki łączące Pawła VI i 47-letniego arcybiskupa Krakowa zacieśniły się jeszcze bardziej i stał się ulubionym gościem papieża. W Watykanie kardynał Wojtyła stał się znany jako filozof i człowiek, który swobodnie posługuje się wieloma językami. Stopniowo stawał się znany poza Watykanem. W roku 1976 New York Times umieścił kardynała na liście najczęściej wymienianych kandydatów na następcę Pawła VI. Jednak został nim Albino Luciani, który zmarł miesiąc po wyborze.

Papież Jan Paweł II

16 października 1978 roku kolegium kardynałów zebranych na konklawe wybiera nowego papieża. Zostaje nim kardynał Karol Wojtyła, który przybrał imię Jan Paweł II. 22 października 1978 roku nowy papież odprawił mszę św. inaugurującą jego pontyfikat. Uczestniczyli w niej oprócz hierarchów Kościoła Katolickiego przedstawiciele 20 niekatolickich Kościołów chrześcijańskich. Papież przyjął życzenia 125 kardynałów.

Epitafium

Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:37. Swoim odejściem na długo pogrążył w żałobie cały świat, a przede wszystkim swoich rodaków. Jego obecność dane nam było wyczuwać raz po raz w ciągu minionych 27 lat w posłudze Jana Pawła II – człowieka ciągle ożywianej wiary i nieposkromionej miłości. Człowieka nie skrępowanej wiary – jak Wiatr – wolności i dzięki niej raz po raz nierzadko zaskakującego świat i Kościół pełnymi odwagi słowami i czynami. Jak wtedy gdy niemal w pierwszych katechezach zaczął głosić przepiękną i do głębi wyzwalającą naukę o miłości między mężczyzną a kobietą, którą językiem jest mowa ciała.
Jak wtedy, gdy szedł do rzymskiej Synagogi.
Jak wtedy, gdy wezwał Kościół do “oczyszczenia pamięci”.
Jak wtedy, gdy otwierał drzwi Jubileuszu wraz z biskupami prawosławnym i anglikańskim.
Jak wtedy, gdy…

Beatyfikacja

Kiedy w piątek 14 stycznia 2011 roku Benedykt XVI wyraził zgodę na ogłoszenie dekretu o uznaniu cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II i tym samym formalnie zakończył proces beatyfikacyjny swojego poprzednika, od błagalnego: Santo subito!, rozbrzmiewającego na placu św. Piotra, upłynęło pięć i pół roku. Tyle czasu potrzeba było na dopełnienie procedur, bo przecież jeszcze za życia polski papież uchodził za świętego. Nic dziwnego, że kolejne etapy procesu potwierdzania świętości Jana Pawła II przebiegały w szybkim tempie. Rozpoczęte 2 kwietnia 2005 roku modlitwy o rychłą beatyfikację wraz z wyznaczeniem jej terminu, przerodziły się w dziękczynne nabożeństwa, a przygotowania do uroczystości przybierały najrozmaitsze formy.
Mszę świętą beatyfikacyjną koncelebrowali z Benedyktem XVI kardynałowie oraz abp Mieczysław Mokrzycki, drugi sekretarz polskiego papieża. Trumnę z ciałem Ojca Świętego, na której położono tak jak 8 kwietnia 2005 roku Pismo Święte, ustawiono wewnątrz bazyliki, w pobliżu grobu św. Piotra. Po uroczystościach pochowano ją w odnowionej kaplicy św. Sebastiana znajdującej się w prawej nawie Bazyliki św. Piotra, między słynną Pietą Michała Anioła a kaplicą Najświętszego Sakramentu. Papież Jan Paweł II zajął miejsce tam, gdzie do tej pory spoczywały doczesne szczątki błogosławionego papieża Innocentego XI. Napis na nowym grobie Jana Pawła II głosi: Beatus Joannes Paulus II. Płyta z poprzedniego grobu została przesłana do Krakowa, do nowego kościoła w Centrum Jana Pawła II.
Czcigodny Sługa Boży Jan Paweł II, papież, od 1 maja 2011 roku nazywany był błogosławionym, a jego święto obchodzone jest 22 października każdego roku. Portretowe zdjęcie nowego błogosławionego wykonał Polak – Grzegorz Gałązka. Sfotografował on papieża w jego charakterystycznym czerwonym płaszczu podczas wizytacji jednej z rzymskich parafii w 1989 roku.
W czasie Mszy świętej beatyfikacyjnej do ołtarza podążały dwie zakonnice: siostra Tobiana Sobótka, jedna z sercanek, które pracowały w apartamentach papieskich, oraz cudownie uzdrowiona siostra Marie Simon Pierre, niosąc relikwiarz z krwią Jana Pawła II. Została ona pobrana z myślą o zabiegu w ostatnich dniach jego choroby do czterech ampułek. Relikwiarz wykonano w kształcie splecionych gałązek oliwnych.
Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej, przynosząc ze sobą głęboką refleksję skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu Trzeciego Tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać “progiem nadziei”. Wspierał wszystkich swoją głęboką duchowością i bogactwem intuicji. Zawsze uderzał nas i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem pomimo licznych trudności posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora, zakorzeniona w zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie.

Historyczna Kanonizacja dwóch Papieży

Jan XXIII i Jan Paweł II są świętymi. Nigdy jeszcze w historii nie miało miejsca takie wydarzenie, by Papież kanonizował dwóch swych poprzedników i w dodatku tak mu bliskich w czasie. Bezprecedensowe jest także to, iż liturgię kanonizacyjną koncelebrował Papież senior Benedykt XVI. Jego przybycie na Plac św. Piotra wierni przyjęli owacjami. Szacuje się, że w tym wydarzeniu uczestniczyło 800 tys. pielgrzymów z całego świata, z których większość stanowili Polacy.

Liturgię kanonizacyjną poprzedziło modlitewne czuwanie, podczas którego odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wprowadziło to wiernych w klimat Niedzieli Bożego Miłosierdzia, którą ustanowił dla całego Kościoła Jan Paweł II. Następnie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato, w towarzystwie obu postulatorów, ks. Sławomira Odera i o. GiovangiuseppeCalifano OFM, poprosił Papieża Franciszka, by dwaj błogosławieni Papieże mogli być czczeni jako święci przez wszystkich wiernych.

Po wygłoszeniu przez Ojca Świętego formuły kanonizacyjnej, przy ołtarzu ustawiono relikwie nowych świętych. Relikwiarz zawierający ampułkę z krwią św. Jana Pawła II niosła Floribeth Mora Diaz. Uzdrowienie tej sparaliżowanej kobiety z nieoperacyjnego tętniaka mózgu zostało uznane za cud wymagany do kanonizacji Papieża Polaka. Z kolei jedną z intencji modlitwy wiernych odczytała s. Marie Simon-Pierre. Zakonnica została za przyczyną Jana Pawła II uzdrowiona z choroby Parkinsona i cud ten posłużył z kolei do beatyfikacji Papieża Polaka. W czasie uroczystości nad Placem św. Piotra i prowadzącymi do niego uliczkami powiewał las biało-czerwonych flag z wizerunkami obu świętych Papieży.

„Jan XXIII był Papieżem posłuszeństwa Duchowi. Jan Paweł II był Papieżem rodziny” – tak o nowych świętych Kościoła mówił w kanonizacyjnej homilii Papież Franciszek. Nazwał ich odważnymi pasterzami XX wieku.

Papież przypomniał, że w centrum niedzieli, która wieńczy Oktawę Wielkanocy, a którą Jan Paweł II poświęcił Miłosierdziu Bożemu, znajdują się chwalebne rany Jezusa Zmartwychwstałego. Papież podkreślił, że rany Jezusa są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary. Dlatego w Ciele Chrystusa Zmartwychwstałego rany nie zanikają, lecz pozostają, gdyż rany te są trwałym znakiem miłości Boga do nas i są niezbędne, by wierzyć w Boga. Nie po to, by wierzyć, że Bóg istnieje, ale aby wierzyć, że Bóg jest miłością, miłosierdziem i wiernością.

„Jan XXIII i Jan Paweł II mieli odwagę oglądania ran Jezusa, dotykania Jego zranionych rąk i Jego przebitego boku – mówił Papież Franciszek. – Nie wstydzili się Ciała Chrystusa, nie gorszyli się Nim, Jego krzyżem. Nie wstydzili się ciała swego brata, ponieważ w każdej osobie cierpiącej dostrzegali Jezusa. Byli to dwaj ludzie mężni, pełni śmiałości Ducha Świętego i złożyli Kościołowi oraz światu świadectwo dobroci Boga i Jego miłosierdzia. Byli kapłanami, biskupami i Papieżami dwudziestego wieku. Poznali jego tragedie, ale nie byli nimi przytłoczeni. Silniejszy był w nich Bóg; silniejsza była w nich wiara w Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i Pana dziejów; silniejsze było w nich miłosierdzie Boga, które objawia się w tych pięciu ranach; silniejsza była macierzyńska bliskość Maryi”.

Ojciec Święty nazwał świętych Papieży świadkami miłosierdzia i żywej nadziei. Przypomniał, że życie wspólnotowe wierzących powinno być naznaczone tym, co najistotniejsze z Ewangelii, to znaczy miłością, miłosierdziem, prostotą i braterstwem.

„Taki obraz Kościoła miał przed sobą Sobór Watykański II – kontynuował Papież Franciszek. – Jan XXIII i Jan Paweł II współpracowali z Duchem Świętym, aby odnowić i dostosować Kościół do jego pierwotnego obrazu, który nadali mu święci w ciągu wieków. Nie zapominajmy, że to właśnie święci prowadzą Kościół naprzód i sprawiają, że się rozwija. Zwołując Sobór, Jan XXIII okazał subtelne posłuszeństwo Duchowi Świętemu, dał się Jemu prowadzić i był dla Kościoła pasterzem, przewodnikiem, który sam był prowadzony. To była jego wielka posługa dla Kościoła. Dlatego lubię o nim myśleć jako o Papieżu posłuszeństwa Duchowi. W tej posłudze Ludowi Bożemu Jan Paweł II był Papieżem rodziny. Kiedyś sam tak powiedział, że chciałby zostać zapamiętany jako Papież rodziny. Chętnie to podkreślam w czasie, gdy przeżywamy proces synodalny o rodzinie i z rodzinami, proces, któremu na pewno On z nieba towarzyszy i go wspiera”.

Papież Franciszek modlił się, aby dwaj święci Papieże wstawiali się za Kościołem, by w ciągu tych dwóch lat procesu synodalnego był on posłuszny Duchowi Świętemu w posłudze duszpasterskiej rodzinie.

Kanonizację dwóch Papieży Ojciec Święty  nazwał „świętem wiary”. Na jego zakończenie, przed odmówieniem południowej modlitwy Maryjnej, serdecznie pozdrowił delegacje z Bergamo i Krakowa. Zachęcał tamtejszych wiernych, by uczcili pamięć świętych Papieży poprzez wierne pójście za ich nauczaniem.

Święty Janie Pawle II, módl się za wszystkich ochrzczonych w imię Boga w Trójcy Jedynego, aby poszukiwali dróg powrotu do jedności Wieczernika.
Święty Janie Pawle II, wypraszaj nam wierność przesłaniu twoich homilii, katechez i dokumentów.
Święty Janie Pawle II, przypominaj wszystkim pracującym dla ukształtowania nowych pokoleń drogę Mistrza Jezusa Chrystusa i proś za nimi u Boga.
Święty Janie Pawle II, bądź przyjacielem dzieci i młodzieży i proś za nimi o piękne dojrzewanie do pełni człowieczeństwa.
Święty Janie Pawle II, proś o siły, dobrą opiekę i powrót do zdrowia dotkniętych wszelkimi chorobami i nieszczęściami.

 Spis wszystkich pielgrzymek apostolskich Jana Pawła II

pdf

 Do posłuchania:

Przemówienie Jana Pawła II z Westerplatte w roku 1987

 

Pieśń górali dla Papieża w czasie Mszy św. na Łagiewnikach w roku 1999